„Imperatyw z pierwiastkiem improwizacji, czyli jak powstawał Wydział Lalkarski we Wrocławiu” | Michał Kowalczyk

23.11.2022

Michał Kowalczyk

W bieżącym roku obchodzimy jubileusz 50-lecia istnienia wrocławskiego Wydziału Lalkarskiego, który swoją działalność zainaugurował w dniu 1 października 1972 r. Jak do tego doszło, że we Wrocławiu utworzona została uczelnia kształcąca lalkarzy? Wbrew pozorom nie jest dziś łatwo precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie. Sukces, a za taki uznać można utworzenie placówki, która przetrwała półwiecze, nie tylko ma zwykle wielu ojców, ale wymaga też zaistnienia licznych dopełniających się impulsów sprawczych, z których tylko część możliwa jest dziś do rozpoznania.

Żeby przybliżyć historię powstania Wydziału, musimy cofnąć się w czasie przynajmniej do lat sześćdziesiątych XX wieku. W coraz lepiej zorganizowanym polskim środowisku lalkarskim narastało wówczas oczekiwanie związane z kształceniem profesjonalnych wykonawców dla wyspecjalizowanej struktury teatrów lalek. Wszystkie wcześniejsze inicjatywy wychodzące naprzeciw tym potrzebom, w tym nade wszystko działalność funkcjonującego w latach 1954-1964 Oddziału Lalkarskiego przy Wydziale Aktorskim PWST w Krakowie, nie przyniosły trwałych rezultatów. Ambicją społeczności lalkarskiej było utworzenie własnej struktury edukacyjnej równej rangą z systemem kształcenia aktorów dramatycznych. W tym czasie silnymi ośrodkami lalkarskimi były m.in. Łódź, Warszawa i Kraków. Skąd zatem Wrocław?

W drugiej połowie lat sześćdziesiątych na teatralnej mapie Polski stolica Dolnego Śląska była miejscem szczególnym, skupiającym liczne oryginalne zjawiska teatralne. Zasłużoną sławą cieszył się m.in. Teatr Pantomimy Henryka Tomaszewskiego i Teatr Laboratorium Jerzego Grotowskiego. Był to także czas świetności Teatru Polskiego i Współczesnego oraz aktywności teatrów studenckich, w tym słynnego teatru „Kalambur”. We Wrocławiu organizowano ponadto liczne festiwale teatralne, których prestiż i rozmach niejednokrotnie wykraczały poza ramy krajowe. W mieście kipiącym od artystycznego zamętu, a także posiadającym wspaniałe zaplecze intelektualne w kadrze profesorskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, pomysł stworzenia uczelni teatralnej nie był niczym nowym i miał realną szansę powodzenia. Po rozwiązaniu działającego w latach 1956-1959 wrocławskiego Studia Dramatycznego przy Państwowych Teatrach Dramatycznych przyszła także kolej na szkolnictwo lalkarskie. Właściwe miejsce i czas wymagały jednak pojawienia się dobrego ducha, który spełniłby rolę inicjatora i spiritus movens tego przedsięwzięcia. Okazał się nim Stanisław Stapf, dyrektor Wrocławskiego Teatru Lalek, do 1968 roku funkcjonującego pod nazwą teatr lalek „Chochlik”.

Stapf z wykształcenia był polonistą i nauczycielem. W 1961 roku uzyskał również uprawnienia reżysera lalkarza nadane mu przez Państwową Komisję Weryfikacyjno-Egzaminacyjną. Przyjeżdżając w 1963 roku do Wrocławia, aby objąć dyrekcję teatru, posiadał już niemałe doświadczenie zawodowe i życiowe, na którym z pewnością szczególnym piętnem naznaczył się wieloletni pobyt w oficerskim obozie jenieckim w Woldenbergu. To tam przyszło mu zdobywać pierwsze szlify teatralne jako aktorowi, reżyserowi i scenografowi. Stało się to możliwe za sprawą zapisów konwencji genewskiej dopuszczającej prowadzenie działalności kulturalnej na terenie oflagu. Po zakończeniu wojny Stapf piastował stanowiska kierownicze i dyrektorskie w toruńskich instytucjach m.in. w Domu Kultury Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego, Państwowej Szkole Pracy Społecznej, a w latach 1950-1960 także w Teatrze Lalki i Aktora „Baj Pomorski”. Objęcie trzy lata później funkcji dyrektora i kierownika artystycznego teatru lalek „Chochlik” nie stanowiło dla niego nobilitacji. Przeciwnie, Stapf przejmował dowodzenie sceną w okresie jej poważnego kryzysu organizacyjnego i artystycznego.

Z perspektywy czasu trudno przecenić rolę Stanisława Stapfa tworzeniu szeroko pojętej renomy lalkarstwa we Wrocławiu, choć on sam pozostawał poza kręgiem działaczy ogólnopolskiego środowiska lalkarskiego. To za jego dyrekcji Wrocławskiemu Teatrowi Lalek udało się pozyskać wspaniałą siedzibę, którą do dziś stanowi neobarokowy budynek dawnej resursy kupieckiej przy Placu Teatralnym 4. Przede wszystkim jednak pod jego rządami zagrożona wówczas likwidacją instytucja w stosunkowo krótkim czasie została jedną z najbardziej interesujących scen lalkowych w Polsce. O sukcesach teatru niewątpliwie zadecydowały także przymioty jego dyrektora, który w licznych wspomnieniach opisywany jest jako człowiek czynu, wspaniały gospodarz, osoba dokładna i metodyczna. Stapf wyróżniał się przy tym wrażliwością, charakterystycznym stonowaniem, a nawet delikatnością, co jednak nie miało wpływu na jego autentyczną charyzmę i respekt, który budził wśród współpracowników. Los sprawił, że Wrocław stał się ostatnią zawodową przystanią Stanisława Stapfa przed odejściem na emeryturę i powrotem do Torunia, gdzie przez cały czas pozostawała jego rodzina. W oddaleniu od bliskich i zauważalnym osamotnieniu dyrektor Stapf przez dwanaście lat niemal bez reszty oddawał się swojej wrocławskiej misji, czego jednym z widomych codziennych świadectw było anegdotyczne już rozpoczynanie pracy przed godziną siódmą rano.

Trudno obecnie zidentyfikować wszystkie źródła idei utworzenia ośrodka kształcenia lalkarzy we Wrocławiu. Nie bez znaczenia pozostawała zapewne dostrzegana przez Stapfa konieczność podwyższenia poziomu profesjonalizmu prowadzonego zespołu, który składał się z bardziej lub mniej uzdolnionych amatorów. Istotną rolę odegrał również prawdziwie pedagogiczny temperament dyrektora „Chochlika”. Jego idée fixe było przekonanie, że aktor nie powinien funkcjonować w oderwaniu od szerokiego kontekstu swojego zawodu, z czego wywodził konieczność wszechstronnego kształcenia lalkarzy. Kładł przy tym szczególny nacisk na zagadnienia teoretyczne, przede wszystkim na historię oraz teorię teatru lalkowego i dramatycznego. W pełnym teatralnych inicjatyw Wrocławiu wszystkie te koncepcje miały szansę trafić na podatny grunt i zyskać umocowanie administracyjne, kadrowe i programowe. Jednym ze wzorów do naśladowania okazała się m.in. działalność Studium Kulturalno-Oświatowego zorganizowanego i prowadzonego na Uniwersytecie Wrocławskim przez Stanisława Pietraszkę, z którym Stapf nawiązał współpracę. Dużą przychylność dla inicjatyw Stapfa wykazywał m.in. literaturoznawca i teatrolog Janusz Degler oraz kierownik literacki Teatru Rozmaitości Jerzy Bajdor. Grono osób, które wspierały inicjatywę utworzenia we Wrocławiu ośrodka kształcenia lalkarzy, systematycznie się poszerzało.

Za pierwszy zalążek przyszłej szkoły można uznać wykłady teoretyczne, głównie o historii teatru, organizowane w teatrze przez Stapfa dla członków zespołu aktorskiego. Prelegentami tych cotygodniowych spotkań byli: Janusz Degler z Uniwersytetu Wrocławskiego oraz przyjeżdżający z Warszawy Henryk Jurkowski, który badania naukowe nad teatrem lalek przez wiele lat łączył z pracą w Ministerstwie Kultury i Sztuki. To że obecność na wykładach niekiedy była narzucana przez dyrekcję jako obowiązkowa, dowodzi osobistej troski Stapfa o rozwój aktorów i jego wewnętrznego imperatywu poszerzania lalkarskiej świadomości. Utworzenie regularnej szkoły wymagało jednak przezwyciężenia barier administracyjnych na szczeblu lokalnym i centralnym, przy czym władze ministerialne charakteryzował wówczas pewien sceptycyzm wynikający z niepowodzenia podobnej inicjatywy w Krakowie. Konieczne było również przełamanie dystansu środowiska lalkarskiego, z którym dyrektor „Chochlika” nie był identyfikowany, a które nie postrzegało Wrocławia jako lidera ośrodków lalkarskich. W pokonywaniu tych wszystkich przeszkód, a także wyznaczaniu i urzeczywistnianiu kolejnych celów Stapf znalazł jednak godnego partnera w osobie publicysty i dziennikarza, wieloletniego redaktora naczelnego miesięcznika „Odra”, Klemensa Krzyżagórskiego (1930-2013), którego w 1966 roku zatrudnił na stanowisku konsultanta programowego teatru.

W 1967 roku inicjatywa Stapfa realizowana we współpracy z Krzyżagórskim zaowocowała w końcu utworzeniem Studium Aktorskiego Teatrów Lalkowych (SATL) przy teatrze lalek „Chochlik” w formie trzyletniego kursu zawodowego III stopnia. Stapf objął kierownictwo Studium, Klemens Krzyżagórski natomiast funkcję jego zastępcy do spraw programowo-dydaktycznych. W przyszłości SATL miał się okazać swoistym „preludium” dla działalności Wydziału Lalkarskiego.

Anna Proszkowska przy okazji 25-lecia Wydziału Lalkarskiego wspominała:
Oni się znakomicie dopełniali. Klemens – dynamiczny, ruchliwy, znakomity dziennikarz. Stapf – spokojny, systematyczny, delikatny, dokładny organizator pracy – i artysta. Pewne przymioty były bardziej widoczne u jednego i znakomicie dopełniały wizerunek drugiego. […] Stapfa trzeba w wielu sytuacjach łączyć z Krzyżagórskim. Była to [utworzenie szkoły lalkarskiej – przyp. M.K.] ich wspólna zasługa i trudno dziś ustalić, który z nich co wymyślił, zrobił, załatwił, do kogo dotarł, kogo przekonał itd.

W podobnym tonie relację zdawał Henryk Jurkowski:
Krzyżagórski postąpił bardzo rozsądnie, znalazł przepisy prawne pozwalające na prowadzenie przy jednostkach budżetowych kursów szkoleniowych na warunkach dość niezwykłych: 1. uczestnicy kursu będą zatrudnieni w jednostce budżetowej (tj. – w teatrze), 2. uczestnicy kursu zobowiążą się do kontynuowania pracy w jednostce budżetowej (tj. – w teatrze) po zakończeniu kursu. […] Szarą eminencją całej sprawy i jej siłą napędową był Klemens Krzyżagórski. On przygotował bowiem także program kursu, całą procedurę zaś kilka lat później powtórzył w Białymstoku. […] Nie jesteśmy jednak w stanie określić, jak wiele pomysłów Krzyżagórskiego Stapf przyjął za swoje własne i jak wiele oryginalnych dążeń Stapfa przypisujemy dziś Krzyżagórskiemu.

Warto przywołać jeszcze wspomnienie Wiesława Hejny, który współpracę wrocławskiego duetu opisał następująco:
Redaktor M. Krzyżagórski był mistrzem w obrabianiu towarzyszy sekretarzy. Umiał rozmawiać niezwykle dyplomatycznie. W końcu bardzo często, nie podejrzewając jego przewrotności, pozwalali mu na różne rzeczy. […] Stapf z Krzyżagórskim nie działali pochopnie ani lekkomyślnie. Ich celem nie było marnotrawienie wysiłku lub chęć robienia rzeczy niepotrzebnych. Oni naprawdę i szczerze naprawiali świat. Często w sporze z otoczeniem. Wbrew tak zwanemu środowisku. […] Kształcić należało lalkarzy, a tych już istniejących przekonać, że będzie to możliwe we Wrocławiu. Wrocław zaś przekonać, że nie zrobi głupstwa, wydając pieniądze na to kształcenie. Kogóż to nie trzeba było przekonywać. Chyba i samych siebie.

Okolicznościom powstania SATL-u towarzyszył nieunikniony pierwiastek improwizacji, który na dwa miesiące przybrał nawet postać drobnej anarchii. Otóż w czerwcu 1967 roku do egzaminu wstępnego przystąpiło 69 kandydatów na uczniów Studium. W drodze profesjonalnej kilkudniowej selekcji, która w zasadzie w niczym nie ustępowała dzisiejszym egzaminom na uczelnie teatralne, przyjętych zostało ostatecznie 20 osób. Inauguracja roku odbyła się w poniedziałek 2 października 1967, gdy… dopiero spodziewano się ministerialnej decyzji powołującej wrocławski kurs lalkarski. Stan niepewności prawnej towarzyszącej początkom działalności SATL-u trwał do 30 listopada, kiedy to Ministerstwo Kultury i Sztuki wydało w końcu zarządzenie powołujące nową jednostkę i jednocześnie przyznające jej absolwentom prawo do legitymowania się wykształceniem wyższym w zawodzie aktora-lalkarza (odpowiednik dzisiejszego licencjatu). Ze względów organizacyjnych kurs przyjął jednak formę pojedynczego cyklu, co oznaczało rezygnację z corocznego ponawiania procedury naborów. Za taką decyzją przemawiały niewątpliwie ograniczenia lokalowe, nowatorski charakter inicjatywy, a także ambicje utworzenia pełnoprawnych wyższych studiów lalkarskich. Inicjatorzy Studium już po pierwszym roku jego działalności ubiegali się bowiem o możliwość przekształcenia stworzonej instytucji w zamiejscową jednostkę jednej z wyższych szkół teatralnych w Polsce. Początkowo jednak bezskutecznie.

Data powstania SATL-u wyznacza jednocześnie początek kształtowania się wrocławskiej formuły szkolenia aktorów-lalkarzy. Wzorce programowe w zasadzie nie istniały bądź stanowiły co najwyżej zbiór sugestii dla rodzącej się szkoły. Ich źródłem mogły być programy kształcenia aktorów dramatycznych, doświadczenia krakowskie, a częściowo także niektóre rozwiązania pierwszej na świecie placówki uniwersyteckiej kształcącej lalkarzy – czeskiej DAMU. Program SATL-u formułowany był ponadto w cieniu ścierających się poglądów dwóch luminarzy polskiego lalkarstwa: Władysława Jaremy, dopuszczającego w teatrze lalek różnorodność środków wyrazu oraz Henryka Ryla, któremu bliższa była idea lalkarstwa „czystego”. Z konieczności przyjęte rozwiązania musiały stanowić obszar swoistego kompromisu, skoro obaj lalkarscy liderzy znaleźli się w gronie praktyków prowadzących zajęcia. Sformułowane przez Krzyżagórskiego założenia programowe znacząco wykraczały jednak poza naukę samej animacji, wskazując jako zasadniczy cel kursu kształtowanie aktora twórczego i „intelektualnie czynnego”, w którym rozwijane są cechy „artystycznego nieposłuszeństwa” i „brak zgody na zastane konwencje artystyczne”.

Wśród przewidzianych programem SATL-u zajęć wyróżnić można: wykłady teoretyczne, zajęcia praktyczne („lalkowe” i „nielalkowe”) oraz przedmioty uzupełniające, jak psychologia czy wychowanie fizyczne. Obsadę kadry pedagogicznej podsuwało poniekąd samo życie i był to dobór, jak się zdaje, w tamtym czasie optymalny. I tak zajęcia teoretyczne stały się domeną wielu znakomitych wykładowców pochodzących głównie ze środowiska uniwersyteckiego (m.in. Janusz Degler, Ludwik Flaszen, Czesław Hernas, Henryk Jurkowski, Zbigniew Kubikowski, Jacek Łukasiewicz). Przedmioty „lalkowe” prowadzone były przez dojeżdżających do Wrocławia lalkarskich mistrzów oraz aktorów „Chochlika” (m.in. Henryk Ryl, Władysław Jarema, Jan Plewako, Anna Proszkowska, Wiesław Hejno, Andrzej Dziedziul). Zajęcia zawodowe „nielalkowe”, jak wiersz czy proza, stały się natomiast przestrzenią teatralnych eksploracji, którą zagospodarowali wyśmienici aktorzy i artyści wrocławscy, w tym także członkowie zespołów Jerzego Grotowskiego i Henryka Tomaszewskiego (m.in. Bogusław Kierc, Zygmunt Molik, Andrzej Witkowski). W ten sposób powstało grono pedagogiczne integrujące wiele uznanych indywidualności wywodzących się z różnych środowisk. Otwierało to nowe perspektywy postrzegania zawodu lalkarza, z drugiej zaś strony stanowiło intelektualną nobilitację środowiska lalkarskiego. Na tę nobilitację składały się również pierwsze owoce współpracy Studium z Henrykiem Jurkowskim w zakresie rozwoju i popularyzacji wiedzy o historii i teorii lalkowej sceny. Dzięki wsparciu Stanisława Stapfa badacz wydał wówczas m.in. skrypt Najwybitniejsze dzieła teatru lalek. Szopka – „Faust” – „Don Juan”. Podobne działania eksponujące teoretyczne podstawy nauczanego zawodu pomagały kształtować obraz teatru lalek jako ważnej dyscypliny artystycznej stanowiącej przedmiot naukowego zainteresowania.

Kadra praktyków SATL-u musiała jednak w większości dopiero zdobywać doświadczenie pedagogiczne, zwłaszcza w kontekście rodzącej się nowej uczelnianej formuły aktora-lalkarza. Skoro całe przedsięwzięcie stanowiło w istocie odpowiedź na niedobór w teatrach lalek profesjonalnie przygotowanych wykonawców, tym bardziej brakowało zawodowej kadry z kompetencjami pedagogicznymi. Wrocławscy belfrzy dopiero „uczyli się uczyć” lalkarskiego fachu, a rolę ich nauczycieli w pewnym sensie wypełniali sami studenci. Kierownictwo Studium i jego pedagodzy stanęli zatem wobec potrzeby wytyczania ścieżek nowych. Poszukiwano metodyki i form kształcenia, które musiały być wypracowane praktycznie od podstaw. Warto przy tym dodać, że realizacja obowiązków dydaktycznych była zadaniem wymagającym od aktorów niemało poświęcenia zważywszy, że „Chochlik” w tym czasie prowadził aż trzy sceny teatralne (dla widowni przedszkolnej, szkolnej i dla widzów dorosłych). Praca w Studium dawała jednak lalkarzom wiele satysfakcji, czemu sprzyjała również doskonała atmosfera panująca w teatrze za dyrekcji Stapfa.

Dla Studium trudną sprawą okazała się ograniczona baza lokalowa i brak odrębnej siedziby nowej szkoły. Teatr dzielił budynek z kilkoma instytucjami, m. in. z zajmującym dolne piętro Towarzystwem Przyjaźni Polsko-Radzieckiej (TPPR), które było faktycznym gospodarzem miejsca. Studenci SATL-u pojawiali się tam zatem rzadko, głównie w celu obserwowania pracy swoich profesorów. Pierwszy wzorcowy pokaz, który przyszło im obejrzeć, zaprezentowany został jednak w Piwnicy Świdnickiej. Było to Momento de Verdad według tekstów Federica Garcii Lorki w reżyserii Andrzeja Rettingera z Janem Plewaką, Anną Proszkowską i Andrzejem Dziedziulem w obsadzie.

Większą część działalności SATL-u prowadzono ostatecznie w budynku przy Placu Teatralnym 2, gdzie znajdowała się sala prób i kilka pomieszczeń pobliskiego „Chochlika”. To tam odbywały się liczne zajęcia aktorskie, lalkowe i ruchowe, nierzadko kosztem wygody teatru. Sprawą priorytetową stało się w efekcie dokładne synchronizowanie grafiku prób obu instytucji. Wykłady teoretyczne prowadzone były na pierwszym piętrze kamienicy usytuowanej na rogu Placu Teatralnego i ul. Świdnickiej. Zajęcia z rytmiki i tańca odbywały się w budynku Opery Wrocławskiej. Niedostatek przestrzeni nie był oczywiście jedynym problem do rozwiązania. Brakowało między innymi lalek niezbędnych do zajęć zawodowych i posiłkowano się głównie niewykorzystywanymi już przez teatr lalkami z wcześniejszych spektakli. Wszystkie te przeszkody i trudności okazywały się jednak do pokonania w imię przyświecającego twórcom szkoły nadrzędnego celu, jakim było tworzenie podstaw instytucjonalnego kształcenia aktorów-lalkarzy w Polsce.

We wrześniu 1970 roku, po zrealizowaniu założonego trzyletniego cyklu kształcenia, w Studium odbyły się końcowe egzaminy praktyczne i teoretyczne. Pomyślnie ukończyło je piętnaście osób, wśród których znaleźli się m.in. Jan Fornal, Józef Frymet (przyszły profesor Wydziału Lalkarskiego), Marian Kłodnicki, Barbara Muszyńska, Jerzy Nawojski, Lucyna Pączek, Maria Przybylska, Konrad Szachnowski i Stanisław Turski. Wszyscy absolwenci zasili zespoły teatrów lalkowych w Polsce. Podejmowane wysiłki, by szkołę przekształcić w regularne studia wyższe, nie zaowocowały jednak możliwością urzeczywistnienia tych ambicji z zachowaniem ciągłości kształcenia. W ten sposób pierwszy rocznik absolwentów okazał się ostatnim, a SATL zakończył swoją działalność. Determinacja kierownictwa Studium i wrocławskiego środowiska lalkarskiego oczekiwany efekt przyniosła jednak dwa lata później: w październiku 1972 roku odbyła się inauguracja pierwszego roku Wydziału Lalkarskiego we Wrocławiu, jako zamiejscowego wydziału Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie (obecnie Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie im. Stanisława Wyspiańskiego). To ważkie wydarzenie nie byłoby możliwe bez przychylności rektora uczelni doc. Jerzego Krasowskiego. Pierwszym dziekanem Wydziału mianowany został Stanisław Stapf. Tak narodziły się pierwsze pełnowymiarowe wyższe studia lalkarskie w Polsce.

W początkowym okresie funkcjonowania Wydziału instytucjonalne powiązanie z uczelnią krakowską nie wpłynęło znacząco na organizacyjny wymiar nauczania lalkarstwa we Wrocławiu. Bazą programową i dydaktyczną stał się dotychczasowy dorobek Studium, które od początku tworzone było w formule kształcenia wszechstronnego, również teoretycznego. Znaczna część wykładowców SATL-u po dwuletniej przerwie kontynuowała pracę w nowej formule uczelni. Najwięcej obowiązków dydaktycznych z zakresu lalkarstwa realizowali doskonali aktorzy Wrocławskiego Teatru Lalek Jan Plewako i Anna Proszkowska, których zajęcia znalazły się w planie każdego roku całego cyklu studiów. Wszystko zaś odbywało się pod czujnym okiem dziekana i pedagoga Stanisława Stapfa, który studentów obdarzał niemal rodzicielską troską. Lista nazwisk wykładowców dowodzi, że wrocławskie szkolnictwo lalkarskie od początku miało prawdziwe szczęście do osób tworzących jego kadrę. Wydział, podobnie jak wcześniej Studium, stał się miejscem zetknięcia młodych adeptów sztuki teatralnej z jej wybitnymi twórcami. Studenci czuli się w ten sposób częścią zjawisk wrocławskiej awangardy. Z kolei aktorzy dramatyczni prowadzący zajęcia, lecz pozbawieni znajomości sztuki animacji, zadawali sobie pytania o metody kształcenia studentów lalkarstwa. Uzyskiwane drogą prób i eksperymentów odpowiedzi tworzyły nowe konteksty zadań scenicznych lalkarzy i sprzyjały ich wszechstronnemu rozwojowi.

Zgodnie z ówczesną normą program studiów rozpisano na cztery lata. Plan zajęć pierwszych dwóch lat obejmował każdorazowo po 21 przedmiotów, z czego dużą część stanowiły przedmioty teoretyczne, wykładane m.in. przez Janusza Deglera, Henryka Jurkowskiego, Jacka Łukasiewicza, Wiesławę Domańską i Eugeniusza Koterlę. Wśród przedmiotów typowo lalkarskich na pierwszym roku znalazły się jedynie Elementarne zadania aktorskie w planie lalkowym prowadzone przez Annę Proszkowską i Jana Plewakę oraz Gra pacynką wykładana przez dziekana Stapfa. Na pozostałych „nielalkowych” zajęciach zawodowych pierwszoroczni studenci mieli okazję spotkać się także z Bogusławem Kiercem, Jerzym Kozłowskim, Zygmuntem Molikiem, Janem Peszkiem i Andrzejem Witkowskim. Program w kolejnych latach nauki zwiększał liczbę przedmiotów zawodowych, przy czym od piątego semestru uzyskiwały one w planie studiów zdecydowaną przewagę. Rdzeń zajęć praktycznych stanowiły klasyczne techniki lalkowe, wśród których pacynka prowadzona była przez cztery lata, kukła dwa, a jawajka rok. W tym czasie na Wydziale nie prowadzono jeszcze zajęć z gry marionetką. Był to również czas, gdy nauka lalkarstwa, zgodnie z teatralnymi tendencjami, w przeważającej części odbywała się nadal w cieniu tradycyjnego parawanu. Oprócz wcześniej wymienionych nauczycielami technik byli: Włodzimierz Dobromilski, Andrzej Dziedziul, Wiesław Hejno i Anna Helman-Twardowska. Na trzecim roku szeroki wachlarz lalkarskich przedmiotów dopełniały: Gra aktorska z lalką na estradzie oraz Gra w masce, której wykładowcą był Wojciech Wieczorkiewicz. Rok czwarty przeznaczony był głównie na przygotowanie trzech prac dyplomowych z poszczególnych technik i jednego tzw. widowiska dyplomowego, a także na seminaria magisterskie prowadzone przez Henryka Jurkowskiego i Józefa Kelerę. Zajęcia seminaryjne miały na celu przygotowanie studenta do egzaminu magisterskiego, który wieńczył studia.

Baza lokalowa, która już w SATL-u zdawała się niewystarczająca, w pierwszym okresie pracy Wydziału uległa dalszemu uszczupleniu z powodu remontu gmachu przy Placu Teatralnym 2. Wrocławski Teatr Lalek, który nadal dzielił budynek z Towarzystwem Przyjaźni Polsko-Radzieckiej zmuszony był wygospodarować w nim również skromną przestrzeń na potrzeby uczelni. Istotna część zajęć odbywała się jednak w Domu Kultury przy ul. Mazowieckiej, a także m.in. w pomieszczeniach Teatru Polskiego. W konsekwencji studenci zmuszeni byli do codziennego pośpiesznego przemieszczania się po całym mieście, a plan pracy uwzględniać musiał przerwy między zajęciami obliczone według czasu koniecznego do pokonywania określonych dystansów. Kolejne roczniki przyjmowanych studentów, z których każdy liczył 24 osoby, czyniły deficyt lokalowy jeszcze bardziej dotkliwym. Problem próbowano ostatecznie rozwiązać podejmując starania o wyprowadzenie TPPR z siedziby teatru. Gdyby tak się stało, a zamysł ten o mały włos byłby został zrealizowany, rodzinne więzi Wrocławskiego Teatru Lalek i Wydziału Lalkarskiego zapewne zostałyby ugruntowane organizacyjnie na dłuższy czas. Los przyniósł jednak rozwiązanie przeciwne. Jesienią 1975 roku, po trzech latach działalności, Wydział otrzymał własną siedzibę, którą stał się budynek po Wojskowej Komendzie Uzupełnień przy ulicy Powstańców Śląskich 22. Niechciany sąsiad teatru pozostał natomiast przy Placu Teatralnym na kolejne lata. W ten oto sposób nastąpiło pierwsze dostrzegalne rozdzielenie studiów lalkarskich od macierzystej instytucji teatralnej.

Pierwszy rocznik studentów ukończył Wydział w roku 1976 widowiskiem dyplomowym Szewczyk Dratewka w reżyserii Wiesława Hejny. Wśród osiemnastu absolwentów znaleźli się wówczas m.in. Anna Kramarczyk, Aleksander Maksymiak i Ewa Giedrojć, którzy w przyszłości sami stali się wykładowcami Wydziału, a także członkami zespołu Wrocławskiego Teatru Lalek. Pierwszym magistrom gratulował już jednak kolejny dziekan Henryk Jurkowski. Stanisław Stapf we wrześniu 1975 roku zdecydował się odejść na emeryturę, co umożliwiło mu długo wyczekiwany powrót do rodziny w Toruniu. Opuszczając stolicę Dolnego Śląska, zrezygnował z prowadzenia Wydziału i teatru. W 1980 roku Kolegium Rektorów Wyższych Uczelni Wrocławia przyznało Stapfowi prestiżową nagrodę za zasługi dla rozwoju kultury we Wrocławiu i działania na rzecz integracji środowiska naukowego i artystycznego. Stanisław Stapf zmarł w 1986 roku.

Warto pamiętać, że Wydział Lalkarski powstał przy Wrocławskim Teatrze Lalek w sytuacji unii personalnej łączącej funkcję dziekana i dyrektora teatru. W historii uczelni sytuacja taka miała miejsce dwukrotnie – w czasie dyrekcji Stanisława Stapfa i Wiesława Hejny. Choć dzisiaj obie instytucje kroczą własnymi ścieżkami, za wciąż aktualną można uznać dawną ideę, wedle której „szkoła zapewnia teatrowi aktorów, a teatr szkole pedagogów”.

Od opisanych wydarzeń, które doprowadziły do powstania Wydziału Lalkarskiego we Wrocławiu, mija właśnie pół wieku. W tym czasie dzieło Stapfa kontynuowali kolejni dziekani: prof. dr hab. Henryk Jurkowski (1975–1978), prof. dr hab. Wiesław Hejno (1978–1987), prof. dr hab. Anna Helman-Twardowska (1987–1993 i 1999–2002), prof. dr hab. Jacek Radomski (1993–1999), prof. dr hab. Jolanta Góralczyk (2002-2008), prof. dr hab. Anna Kramarczyk (2008-2012), dr hab. Aneta Głuch-Klucznik (2012-2020) i dr hab. Ewelina Ciszewska (2020-obecnie). Przez dziesięciolecia Wydział się rozwijał, by wymienić chociażby: powstanie we Wrocławiu filii PWST w Krakowie obejmującej obok Wydziału Lalkarskiego także nowopowstały Wydział Aktorski (1979 r.), zorganizowanie przy Wydziale Lalkarskim Podyplomowych Studiów Reżyserii Teatru Dzieci i Młodzieży (1992 r.), powstanie kierunku reżyserii teatru lalek (2006 r.) oraz przeniesienie działalności Wydziału Lalkarskiego do nowoczesnego budynku przy ul. Braniborskiej (2011 r.). Minione pięćdziesięciolecie to także liczne zmiany, które dotyczyły m.in. form organizacyjnych Wydziału, programu studiów czy kadry wykładowców.

Przy okazji jubileuszu pojawia się również pytanie o te elementy krajobrazu wrocławskiej edukacji lalkarskiej, które próbie czasu się nie poddały, o ewentualne świadectwa spuścizny twórców Wydziału. To pytanie ma charakter otwarty, a każda próba odpowiedzi miałaby w istocie charakter subiektywny. W programie studiów, podobnie jak pięćdziesiąt lat temu, odnajdziemy obecnie klasyczne techniki lalkowe, ale ich kurs został wyraźnie skrócony, a jego formuła ulegała licznym modyfikacjom. Elementem niezmiennym pozostają twórcze zmagania z ożywianą materią, które stają się udziałem kolejnych pokoleń adeptów sztuki lalkarskiej. Podobnie stałe wydają się wysiłki władz Wydziału nakierowane na poszukiwanie rozwiązań programowych i metod dydaktycznych najlepiej odpowiadających zmieniającemu się charakterowi teatru lalek. Uczelnię ponadto wciąż współtworzą profesorowie, którzy należeli do pierwszego rocznika jego absolwentów, a kolejni dziekani i wykładowcy przedmiotów zawodowych pozostają uczniami wcześniejszych mistrzów Wydziału. W ten sposób lalkarska sztafeta zapoczątkowana przez Stanisława Stapfa trwa, a misja kształcenia profesjonalnych aktorów polskich teatrów lalek jest kontynuowana.

Bibliografia:

  • Krakowska Szkoła Teatralna. 50 lat PWST im. L. Solskiego w Krakowie, pod red. J. Popiela, Kraków-Warszawa 1996;
  • Krzyżagórski Klemens, Studium Aktorskie Teatrów Lalkowych [w:] 25 lat WTL, Wrocław 1972;
  • Lalki i my, wydawnictwo jubileuszowe z okazji 55-lecia Wrocławskiego Teatru Lalek, red. Maria Lubieniecka. WTL, Wrocław 2002;
  • Owczarzak Władysław M., Zwykły człowiek. Rzecz o Stanisławie Stapfie, Teatr Baj Pomorski, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2010;
  • Waszkiel Marek, Dzieje teatru lalek w Polsce 1944-2000, Warszawa 2012;
  • Wydział Lalkarski we Wrocławiu, 1972-1997, pod red. J. Deglera i W. Hejno, PWST, Wrocław 1998.

Za pomoc w przygotowaniu tekstu autor pragnie podziękować profesorom: Januszowi Deglerowi, Józefowi Frymetowi, Wiesławowi Hejnie, Annie Helman-Twardowskiej, Annie Kramarczyk, Aleksandrowi Maksymiakowi i Janowi Plewace.